Zobacz 6 odpowiedzi na pytanie: Jak zagadać do chłopaka który mi się podoba? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1893)
Źródło: favim.com. 6. Poproś o pomoc. Możesz napisać do chłopaka z prośbą o pomoc. Jeśli chodzicie do tej samej szkoły, możesz go poprosić, aby udostępnił wydarzenie, które organizujesz w szkole. Zapytaj przy okazji czy mógłby Ci pomóc w jego organizacji. Źródło: favim.com. 7. Udawaj, że pomyliłaś go z kimś innym.
Jak zacząc pisac do chłopaka? 2011-11-06 12:27:55; Zacząc obserwować chłopaka który mi się podoba? 2017-06-04 18:16:42; Jak zacząc pisac na gg do chłopakA ktory mi śię podoba? 2010-02-24 18:57:25; jak zacząc pisac ksiazke ? 2011-01-05 19:25:41; Jak mam zacząc zarywac do chłopaka ktory mi sie podoba. ? 2010-07-09 23:48:11; jak
Miałam podobnie ; P Tez kuzynka ; ] Hm .. Zapomnij o nim . ; D Od kuzynki na pewno się wiele o nim dowiedziałaś . Te informacje, które zdobyłaś .. Myśl o nich że jejku ale on głupi .. coś w tym stylu . Trudne ale da się zrobić .
Boję się podejść i zagadać do chłopaka, który mi się podoba. Hej, mam 15 lat i przyjaźnię się z takim Jankiem bardzo często piszemy na skype, gg, facebook itd., ale w szkole gadamy BARDZO NIEczęsto ! ;(Oto powody: 1. My się sobie podobamy, a jesteśmy strasznie nieśmiali i bojimy się do siebie podejść. 2.
Co zrobić jak chłopak który mi się podoba zmienił szkole? A wiec w poprzednim roku poznałam super chłopaka który mi spodobał. I on tez wydawał się mną zainteresowany w każdym razie ciągle mnie zaczepiał i rozmawiał. Ciągle żartował, wygłupiał się przy mnie i wydawało mi się ze mnie lubi przynajmniej jak przyjaciółkę.
I bądź pewny, że jeśli z wiarą i miłością modlisz się za tych, którzy cię ranią, Bóg zacznie działać. Nie oczekuj natychmiastowych wyników. Po prostu zaufaj. I czekaj. Pomocna może się okazać modlitwa o wstawiennictwo i uzdrowienie napisana przez o. Emiliena Tardifa. Modlitwa za człowieka, który sprawia mi ból
Praca? Jego odpowiedź na to pytanie to świetne pole do naturalnie przebiegającej rozmowy. Gdy już rozejdziecie się w dwie różne strony, poproś go o jego numer. Powiedz, że chętnie byś znowu z nim wspólnie ponarzekała na autobus, czy też usiadła przy kawie, by bliżej się poznać. 15. Jak poderwać chłopaka, który mi się podoba?
Mam bardzo dobrego kolegę, który się we mnie zakochał, a do którego ja nigdy nic nie czułam oblubieńczego – po prostu ceniłam go jako kolegę i nic więcej. Dał mi do zrozumienia że modli się nowenną o moją miłość. Prawie zemdlałam z przerażenia i obrzydzenia jak się o tym dowiedziałam.
Jak pocałować chłopaka, który mi się podoba? Usiądźcie blisko siebie tak, by wasze ramiona się dotykały. Z tej pozycji o wiele łatwiej będzie ci się zbliżyć do jego ust. Jeśli mu się podobasz, z pewnością zrozumie, że liczysz na coś więcej. Możesz złapać go za rękę podczas spaceru. Bądź subtelna, ale stanowcza.
HvApY. ..podróż nigdy nie ma końca, nawet jeśli marzenie legło w gruzach.... C. Baglioni Zauważyłam, że bardzo mi się podoba chłopak mojej najlepszej przyjaciółki, aż za bardzo! Co mam robić? A jeśli ona to zauważy? Sytuacja wcale nie jest łatwa: kochać chłopaka swojej przyjaciółki od serca to dla wielu osób wypowiedzenie otwartej wojny przyjaciółce oraz zerwanie pięknej, głębokiej i "starej" przyjaźni. Miłość może wszystko, ktoś powie, ale czasami rodzą się z tego niestety same kłopoty, miłość wkrada się w przyjaźń, która powinna pozostać przyjaźnią, a tymczasem się pogłębia... pogłębia, aż w końcu nic już nie rozumiemy! CHŁOPAK NASZEJ PRZYJACIÓŁKI Po pierwsze zawsze musimy pamiętać: chłopak naszej najlepszej przyjaciółki, niezależnie od tego jak jest wspaniały, interesujący, słodki i wrażliwy, jest zajęty. Zajęty i to (koniecznie trzeba dodać) nie przez byle kogo, ale przez osobę, która nas kocha i którą my również kochamy. Nie wolno wam zatem powiedzieć: "Sprzątnę jej narzeczonego, w końcu i tak jej nie znam" (wcale tak nie mówcie, nie należy tego robić!). Innymi słowy chłopak waszej przyjaciółki czy jakikolwiek inny zajęty chłopak jest "Zabroniony", "Out", "Forbidden", "Śmiertelne zagrożenie"... Żarty na bok, dobrze byłoby na samym początku wyjaśnić dwie rzeczy: 1. Mogą się w was zrodzić wspaniałe uczucia (i często tak się dzieje) w stosunku do zajętych już chłopców: pamiętajcie jednak dobrze, że oni są zajęci! 2. Musicie wiedzieć, że - jeśli zamierzacie pokusić się o przygodę "sprzątnij chłopaka innej dziewczynie" - z pewnością natkniecie się na problemy i nie unikniecie sprzeczek, zazdrości, urazy itd.... Przy takim początku, jaka może być miłość? A JEŚLI SIĘ ZDARZY? Serce nie sługa, nie zna, co to pany - mówi przysłowie (a jeśli zna, to ciężko jest go do nich przekonać). Może się jednak zdarzyć, że zapałacie do chłopaka waszej przyjaciółki niezwykle silnym uczuciem. Nie musicie czuć się winne. Bądźcie jednak szczere wobec siebie. Nie budujcie zamków na piasku, nie marzcie o tym, co aktualnie nie jest możliwe. Jeśli przyjaciółka jest wam bardzo bliska, pomówcie o tym z nią. Oczywiście tylko wtedy, kiedy zdecydujecie się nie przypuszczać ataku na jej chłopaka i sądzicie, że uda się wam opanować to uczucie. A jeśli wasza przyjaciółka, nieświadoma żywionych przez was uczuć, opowiada wam, jak bardzo jest szczęśliwa, jak się kochają, nie róbcie niepocieszonej miny: postarajcie się być szczęśliwe razem z nią. Nie wierzycie, że to możliwe? Nie ma rzeczy niemożliwych, wystarczy odrobina dobrej woli! MOŻE SIĘ TEŻ ZDARZYĆ... Może się też zdarzyć - to bardzo rzadki przypadek - że chłopak waszej przyjaciółki, bystry i wrażliwy (przecież dlatego się wam podoba, prawda?), zauważy wasze zainteresowanie, zobaczy, jak się rumienicie za każdym razem, kiedy się do was odzywa, że rozpływacie się na każde jego dłuższe spojrzenie. Może się zdarzyć... że zauważy, że się pomylił, może zauważy, że miłość, którą żywił do waszej przyjaciółki, w rzeczywistości żywi do was!!! Co wtedy? Wtedy... porozmawiajcie o tym, długo, przeanalizujcie wasze uczucia i po upewnieniu się, że nie jest to zwykły "skok w bok", spróbujcie wspólnie zbudować kawałek waszej drogi. A przyjaciółka? Jeśli naprawdę nią jest, zrozumie i jakkolwiek z ciężkim sercem zaakceptuje nową sytuację. W takich przypadkach najważniejsza jest szczerość. Prawdziwa szczerość. Nie róbcie nic dla kaprysu, nie mówcie nic z zazdrości. Pozwólcie, aby serce wskazało wam drogę, nie kierujcie nim na siłę. Zawsze szanujcie drugą osobę: nieosiągalnego chłopaka, przyjaciółkę szczęściarę, która zawsze dociera do chłopców przed wami! Kochacie chłopaka przyjaciółki? Nie obwiniajcie się niesłusznie (nie zrobiłyście nic złego), nie wylewajcie przedwcześnie łez. Zachowujcie się normalnie i bez pośpiechu. Kto wie, może zorientujecie się, że wasze zauroczenie jest chwilowe, z takich, co ulatniają się momentalnie, skoro tylko zainteresuje się wami inny chłopak! Patrzcie uważnie! Zanim powiecie: "Co za rozpacz! Co ja teraz zrobię?", zastanówcie się dobrze. Każdy dzień przynosi wiele niespodzianek!
„Chcę, abyś kochał Moją Matkę, tak jak kochał Ją św. Jan – realizując Moje słowa, które wypowiedziałem na krzyżu: »Oto Matka twoja«”. To zdanie Pana Jezusa pochodzi z orędzi skierowanych do benedyktyńskiego mnicha. Znajdziemy w nich liczne fragmenty przybliżające nam rolę Matki Bożej w dziele odkupienia, a także wiele wskazówek, jak pogłębiać z Nią swoją relację. Całość tych przesłań, zebrana w książce In sinu Iesu, została wydana przez Wydawnictwo Agape. Jezus pragnie, byśmy w swoim codziennym życiu doświadczali bliskości Jego Matki. Tej, która jest również naszą Matką i troszczy się o potrzeby wszystkich swoich dzieci, która z Bożego postanowienia jest Orędowniczką i Pośredniczką wszelkich łask oraz Mistrzynią życia duchowego. Która w życiowych zmaganiach nas wspomaga, w ciemnościach – prowadzi nas za rękę, w zwątpieniu – rozpala w sercach Boży ogień, a w upadkach – podnosi nas i dodaje nam odwagi, by powstać i kochać od nowa. Nasza bliskość z Maryją ma swe głębokie źródło w Jezusowych słowach skierowanych do Jego umiłowanego ucznia, św. Jana: „Oto Matka Twoja” (J 19,27) oraz w Jezusowym geście oddania Jana Maryi, a Maryi – Janowi, w którym powinien się odnaleźć każdy z nas. W wyżej wspomnianych orędziach, skierowanych w sposób szczególny do kapłanów, ale i do każdego, odnajdujemy następujące zaproszenie: „Powtarzam słowa, które wypowiedziałem na krzyżu do św. Jana: »Oto Matka twoja«. Żyj w Jej obecności. Czcij Ją przy każdej okazji i w każdy możliwy sposób. Za każdym razem, kiedy okazujesz miłość i oddanie Mojej Najświętszej Matce, oddajesz cześć słowom, które wypowiedziałem na krzyżu, i wprowadzasz je w życie. »Oto Matka twoja«. Ona niczego innego nie pragnie, jak tego, by opiekować się tobą tak, jakbyś był Jej jedynym synem. Kocha cię wyłączną miłością, nawet jeśli swą troską ogarnia całą rzeszę swoich dzieci. Ufaj Jej opiece” (31 stycznia 2008 r.). Zwracaj się do Niej w każdej potrzebie Wśród rad danych nam przez Pana Jezusa odnajdujemy tę z 3 stycznia 2008 r.: „Zwracaj się do Niej w każdej potrzebie. Uczyniłem Ją Niepokalaną Pośredniczką Moich łask. Chcę, abyś wszystko, co chciałbym ci dać, otrzymał przez Nią”. A w zapiskach z 8 stycznia 2008 r. czytamy jeszcze: „Ci, którzy są blisko Mojej Najczystszej Matki i wzywają Ją jako Pośredniczkę wszelkich łask, nie zawiodą się w swojej nadziei. Jakże podoba Mi się obdarzać łaskami i obfitym błogosławieństwem przez czyste ręce Mojej Najświętszej Matki! To Ona jest Skarbniczką i Rozdawczynią wszystkich bogactw, które są przygotowane dla dusz w Moim Najświętszym Sercu. Dusze, które Ją przyzywają, nie odejdą z pustymi rękoma. Dusze nieuznające Jej wyjątkowego miejsca, danego Jej przez Mojego Ojca w Jego planie miłosierdzia dla świata, nie otrzymają ich w takiej samej mierze, jak te z nich, które zwracają się do Mojej Matki i wzywają Jej imienia z ufnością. […] Bogactwa Mojego królestwa przeznaczone są dla wszystkich, których odkupiłem Moją własną Krwią, ale podoba Mi się je rozdzielać przez Moją Matkę, Królową i Pośredniczkę, która trwała u stóp Mojego krzyża, ofiarowując Mnie oraz ofiarowując siebie samą wraz ze Mną. Dziś króluje ze Mną w raju. Wszystko, co uzyskałem dla dusz razem z Nią na ołtarzu krzyża od Mojego Ojca, wyleję przez Jej Serce i przez Jej dłonie. Oto sekret owocnego kapłaństwa. W każdym akcie kapłańskim i w całym swym życiu kładź swoje ręce w dłoniach Mojej Matki i swoje serce w Jej Sercu”. Słuchaj Jej głosu Maryja jest wrażliwa na każdy szept naszego serca. Zapewnia: „Jestem z tobą. Jestem tu dla ciebie i słyszę modlitwy, które do Mnie zanosisz. Otworzę Me dłonie pełne łask i błogosławieństw dla tych, których Mi poleciłeś. Zawsze spieszę na pomoc Moim biednym dzieciom. Jestem gotowa nieustannie im pomagać, podnosić je, kiedy upadają, opatrywać ich rany, a nawet naprawiać konsekwencje ich zła. Nie jestem kimś dalekim. Słyszę każdą modlitwę skierowaną do Mnie. Moje matczyne Serce lituje się, kiedy Moje dzieci, a szczególnie Moi synowie kapłani, uciekają się do Mnie w swoich potrzebach. Jestem Matką Miłosierdzia, Mater Misericordiae, jak Kościół nazywa Mnie w jednym ze swoich hymnów. Ogarniam was Moim miłosiernym spojrzeniem i jestem zawsze gotowa pomagać biednym grzesznikom. Nigdy ich nie odrzucę. Niech tylko przyjdą do Mnie. Niech się uciekną do Mojego Bolesnego, Niepokalanego Serca, a nigdy się nie rozczarują” (11 grudnia 2007 r.). W zapiskach z 3 stycznia 2008 r. Pan Jezus wzywa nas do tego, byśmy mieli odwagę formować się w szkole Maryi: „Słuchaj Jej głosu, tak jak słuchasz Mojego. Ona będzie z tobą rozmawiać. Będzie cię nauczać, będzie ci doradzać i poprowadzi cię po ścieżce świętości, którą dla ciebie przygotowałem. Moja Matka jest bardzo blisko ciebie. Doceniaj Jej obecność w swoim życiu”. Pozwól się kształtować Każdy, kto ma odwagę „wziąć Maryję do siebie”, może przyjąć Jej słowa jako zaadresowane do siebie: „Cieszę się, że chcesz naśladować Mojego syna, św. Jana, zapraszając Mnie do swego domu, odsłaniając przede Mną każdy zakamarek swojego życia. W ten sposób pozwalasz Mi cię kształtować, a także pozwalasz Mi działać z tobą i przez ciebie. Moja obecność i Moje działanie objawiają się w łagodności, w pokoju i w miłosierdziu. Chcę, abyś upodobnił się do Mnie duchowo, tak jak Mój Jezus był podobny do Mnie fizycznie. Jezus, patrząc na Mnie, widział doskonałe odbicie wszystkich przymiotów i cnót swojego Serca. Ja, patrząc na ciebie, chcę ujrzeć Moje Niepokalane Serce odzwierciedlone w twoim. Chcę ofiarować tobie i wszystkim Moim synom kapłanom cnoty Mojego Serca. Umożliwia Mi to twój akt zawierzenia się Mojemu Sercu. […] Mój Syn dał mi władzę oddziaływania na serca kapłanów. Przemienię, oczyszczę i uświęcę serce każdego kapłana, który Mi się zawierzył. Do Mnie należy przemiana ich dusz i ich oczyszczenie. […] Jeśli któryś z nich jeszcze w tym ziemskim życiu chciałby wznieść się ku chwale niebiańskiej liturgii nieustannie sprawowanej przez Mojego Syna przed Obliczem Ojca, niech tylko przybliży się do Mnie. Wprowadzę go na drogę do tajemnic nieba. Nauczę go czci, milczenia i głębokiej adoracji tak właściwych dla tego, kto został powołany do służby przy ołtarzu Mojego Syna i na Jego miejsce” (10 grudnia 2007 r.). Zaufaj bezgranicznie Mojej Niepokalanej Matce „Miej bezgraniczne zaufanie do Mojej Niepokalanej Matki” – mówi Jezus. „Ona nieustannie wyciąga nad Kościołem swe dłonie, by rozlewać łaski w obfitości, przede wszystkim dla Moich kapłanów, a przez nich – dla wszystkich dusz. Wzywaj Ją jako Pośredniczkę wszelkich łask. Ty i wszyscy Moi kapłani jesteście wezwani do udziału w Jej pośrednictwie, tak jak sakramentalnie uczestniczycie w Moim” (1 lutego 2008 r.). „Mów często o Jej pośrednictwie. Ta prawda jest kluczem do świętości dla ciebie i dla wielu innych dusz. Zaufaj dobroci Serca Mojej Matki. Wiedz, że Jej spojrzenie zawsze na tobie spoczywa, a Jej płaszcz chroni cię jak tarcza. Ona troszczy się o każdy szczegół twojego życia. Zaradza twoim potrzebom. Nie jest obojętna na twoje cierpienie, a to dlatego, że dałem Jej Serce zdolne do bycia Matką całego Mojego Mistycznego Ciała – każdego z jego członków, od największego do najmniejszego” (3 stycznia 2008 r.). Na czym ma polegać nasze zaufanie do Maryi? Wyjaśnia nam to Ona sama: „Ucz się zaufania do Mnie. […] Zwracaj się do Mnie w każdej potrzebie, wielkiej czy małej. Zaufaj, że ułożę wszystko na twoją korzyść oraz na chwałę Mojego Boskiego Syna. Dziel ze Mną swoje życie. Zawierzaj Mi swoje problemy, zmartwienia i obawy. Kiedy jesteś w jakiejkolwiek potrzebie, duchowej czy doczesnej, zwracaj się do Mnie. Jestem twoją Matką Nieustającej Pomocy. Jestem Pośredniczką wszelkich łask. […] Serce Mojego Syna jest niewyczerpalnym skarbcem, a Ja jestem jego strażniczką. Niech ten, kto z niego czegoś pragnie, przyjdzie do Mnie, a Ja to dla niego uzyskam i osobiście mu przekażę. Poświęć Mi samego siebie” (6 lutego 2008 r.). Zawsze módl się na różańcu „Drogi bracie, ukochany przyjacielu i kapłanie Mojego Serca” – tymi słowami rozpoczyna się fragment z 1 lutego 2008 r., w którym Pan Jezus wyjawia sekret relacji z Maryją: „Przywiąż się mocno do Mojej Matki za pomocą Jej różańca, a Ona nigdy cię nie opuści. Przyzywaj Ją w każdej swojej potrzebie, wielkiej czy małej, duszy czy ciała, a zrozumiesz, że Ona naprawdę jest twoją Matką Nieustającej Pomocy”. Jezus nie tylko wielokrotnie namawia nas do odmawiania różańca, ale i apeluje o wierność tej modlitwie, gdy przychodzą trudności, i zachęca do nieporzucania jej pod żadnym pozorem: „Módl się za pomocą różańca […], rób to nawet wtedy, gdy czujesz, że twoja modlitwa jest pusta czy mechaniczna, czy gdy jesteś nękany rozproszeniami. Twoja decyzja, by się modlić, raduje Moje Najświętsze Serce oraz Niepokalane Serce Mojej Matki” (8 grudnia 2007 r.). „Nie porzucaj modlitwy różańcowej; ona cię z Nią wiąże. Nie zaniedbuj […] innych aktów miłości do Niej. […] Te wszystkie skromne środki mają ogromną wartość w naszych oczach” (3 stycznia 2008 r.). Jakie są owoce i dobrodziejstwa tej modlitwy? Ukazują nam je słowa zapisane przez mnicha w dniu 11 grudnia 2007 r.: „Wytrwaj w modlitwie do Mnie, Mój umiłowany synu. Trzymaj się mocno Mojego różańca i strzeż się każdej sztuczki Złego, który próbuje zniechęcić cię do niego. Mój różaniec jest twoim kołem ratunkowym i twoją bronią w walce przeciw siłom zła. Jest twoim lekarstwem i pociechą. Czy nie dostrzegasz, jak różaniec cię wzmocnił? Czy nie doświadczyłeś mocy jego uzdrowienia i innych jego dobrodziejstw? Módl się Moim różańcem i nauczaj innych tego samego. Będę błogosławić twoje głoszenie słowa Bożego i twoje pisanie. Dam ci łaskę poruszania serc i zdobywania ich dla Mnie, zwłaszcza Moich kapłanów. […] Proszę dusze o niewiele, a dużo daję. To Mój sposób działania. Taki jest też sposób działania Mojego Syna. Tak, nasze Serca wzruszają się nawet najmniejszymi oznakami miłości, a nasza odpowiedź na nią przewyższa najśmielsze wyobrażenia. Błogosławimy tobie i tym, których polecasz naszym Sercom”. Pragnij matczynej bliskości Maryi „Kochaj Moją Matkę jak swoją i bądź Jej poddany jak swojej Królowej. Uciekaj się do Niej w każdej potrzebie ciała i duszy. Nic nie jest dla Niej zbyt małe. Nic nie jest dla Niej zbyt wielkie. Jej wzrok spoczywa na tobie, a Jej Serce jest gotowe w każdej chwili pospieszyć ci z pomocą” (31 stycznia 2007 r.) – zapewnia nas Pan Jezus. Niewątpliwie, łaska doświadczenia obecności Maryi w naszym codziennym życiu jest jedną z najpiękniejszych łask, jakie możemy otrzymać. Nie jest ona zarezerwowana jedynie dla wybranych, lecz dla tych, którzy całym sercem jej potrzebują. Maryja pragnie intymnej relacji z każdym z nas, szczególnie z każdym swoim synem kapłanem. Prosi: „Żyj w świętej intymności ze Mną. Dziel wszystko ze Mną. Ani ty, ani żaden inny kapłan nie musicie być samotni. Moje Serce jest otwarte dla wszystkich Moich synów kapłanów, a tym, którzy Mnie o to poproszą, nie odmówię łaski życia w wyjątkowej intymności ze Mną oraz udziału w wyjątkowej łasce danej św. Józefowi i św. Janowi” (5 lutego 2008 r.). W jakiejkolwiek sytuacji jesteśmy, jakiekolwiek meandry życiowej wędrówki za nami, pozwólmy, by miłość Matki ogarnęła każdego z nas. Książka In sinu Jesu. Kiedy serce mówi do serca w sklepie Miłujcie się! Modlitewnik In sinu Jesu w sklepie Miłujcie się! Rozważania In sinu Jesu w sklepie Miłujcie się!
Jeśli jesteś pewien, że osoba obok ciebie jest tą, z którą chcesz spędzić resztę swojego życia, to wykonaj tę silną i mocną modlitwę, aby wziąć 20/04/2020I wtedy być może jesteś już gotowy, aby zostać poproszony o rękę, ale on może nie być w stanie lub nie chce cię formalnie poprosić. Potrzebujesz pomocy w modlitwie, aby się ożenić. Bez wątpienia małżeństwo jest jedną z najważniejszych decyzji, jakie możesz podjąć w życiu, więc jest to coś, czego nie możesz zrobić w chwili impulsu. Musisz być bardzo pewny, że chcesz być parą, i mieć pewność, że możesz i chcesz zrobić ten ogromny krok w społeczeństwie. Modląc się za niego, by poprosił cię o rękę, pomożemy ci w tym, by w końcu zdecydował i poprosił cię o rękę, jak nakazuje Bóg. Modlitwa o to, by poprosił mnie o Jezu Chryste, jestem zakochany w człowieku, najwspanialszym, jaki może istnieć na powierzchni ziemi, i wiem, że będziemy niezmiernie szczęśliwi, dopóki będziemy razem. Jest jednak jedna mała niewygoda, która mnie trochę dręczy. Nie poprosił mnie jeszcze o rękę, a ja nie rozumiem, dlaczego on tego nie zrobił. Dlatego modlę się o tę modlitwę, by pilnie wyjść za mąż. Chcę, żeby mój chłopak (imię) złożył formalną prośbę o nasz związek, ale nie wiem, co zrobić, żeby tak się stało, mój opiekunie. Dlatego przychodzę do ciebie, Duchu Święty, mój Boże Wszechmogący. Czuję, że jeśli będę z Nim rozmawiać o małżeństwie bez Jego inicjatywy, nasz związek może się rozpaść i tego właśnie najmniej chcę w moim życiu. Proszę go, aby poczuł się jak jego oblubienica i chciał zostać, i aby mógł włożyć w swój cel poszukiwanie stabilnego związku ze mną teraz, mój Mistrzu! Chcę, żeby widział we mnie kobietę, z którą może dzielić swoją przyszłość i matkę swojego dziecka. Święty Antoniuszu, wiem, że pomożesz mi to osiągnąć. Amen! Modlitwa o poślubienie tej, którą kochasz, tak szybko jak to możliwePanie Boże, Ojcze! Spotkałem wspaniałego człowieka, i dzięki Tobie mogłem zdobyć jego serce i miłość, krok po kroku. Teraz jesteśmy razem i jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, bo nigdy nie myślałam, że możemy być. Jest jednak jedna rzecz, która martwi mnie po pewnym czasie poznania tej osoby. Nadal nie rozmawialiśmy o ślubie. Wiem, że rzeczy przychodzą na czas, ale czuję, że w pewnym momencie jesteśmy w stagnacji i nie powiedziałbym, że w ogóle mi się to podoba. Dlatego zwracam się dziś do Ciebie, mój Ojcze Święty, pełen miłosierdzia i patronie św. Antoniuszu, aby pomóc mi podjąć decyzję i w końcu zrobić ten krytyczny krok dla nas obu. Wiem, że mogę liczyć na Wasze interwencje i że wreszcie poślubię tego, którego kocham. Amen z Archaniołami Michałem i Gabrielem! Czy muszę codziennie odmawiać modlitwę, żeby się ożenić?Nie musisz się modlić każdego dnia. Dobrze byłoby jednak poświęcić kilka minut dziennie na odmawianie tych modlitw, aby Bóg wiedział, że masz Go na myśli i że ufasz Jego ogromnej mocy, aby wzmocnić swój związek pod każdym względem. Tylko kilka minut wystarczy, aby Pan udzielił szybkiej i terminowej odpowiedzi na wasze prośby i możecie być zadowoleni w życiu.